Smoczek potrafi wywołać więcej emocji, niż można by się spodziewać po tak małym przedmiocie. Jedni rodzice mówią, że uratował im drzemki i spokojniejsze wieczory. Inni obawiają się, że utrudni karmienie piersią albo wpłynie na zgryz. Nic dziwnego, że pytanie: czy dziecko potrzebuje smoczka? pojawia się bardzo często.
Nie, nie każde dziecko go potrzebuje. Wiele niemowląt nigdy nie zaakceptuje smoczka i rozwija się zupełnie prawidłowo. Dla części rodzin smoczek dla niemowlaka okazuje się jednak praktycznym wsparciem, o ile jest używany rozsądnie. Warto poznać zalety i wady smoczka, a potem dopasować decyzję do potrzeb własnego dziecka.
Niemowlęta mają naturalnie silną potrzebę ssania. Czasem oznacza ona głód, ale nie zawsze. Dziecko może ssać także po to, by się uspokoić, zasnąć lub poradzić sobie z napięciem. To właśnie nieodżywcze ssanie u niemowląt, czyli ssanie niezwiązane z pobieraniem pokarmu.
Smoczek uspokajacz dla niemowlaka może zaspokoić tę potrzebę bez podawania mleka wtedy, gdy dziecko nie jest głodne. Bywa pomocny podczas zasypiania, podróży czy drobnych zabiegów medycznych.
Zalecenia dotyczące bezpiecznego snu niemowląt, stosowane także przez wielu polskich pediatrów, wskazują, że można proponować smoczek podczas drzemek i nocnego snu, gdy karmienie piersią jest już dobrze ustabilizowane. Używanie smoczka w czasie snu wiąże się z niższym ryzykiem śmierci łóżeczkowej.
Nie znaczy to jednak, że smoczek a SIDS to prosta zależność przyczynowo-skutkowa. Smoczek nie daje pełnej ochrony przed nagłą śmiercią niemowląt. Jest tylko jednym z elementów profilaktyki, obok układania dziecka do snu na plecach, korzystania z twardego i płaskiego materaca oraz niewkładania do łóżeczka poduszek, kołder, ochraniaczy ani pluszowych zabawek.
Najczęściej omawianą zaletą jest związek między używaniem smoczka podczas snu a niższym ryzykiem SIDS, czyli zespołu nagłej śmierci niemowląt. Dlatego warto zaproponować smoczek na noc oraz na drzemkę, jeśli dziecko go akceptuje.
Mechanizm tego działania nie jest do końca poznany. Przypuszcza się, że ssanie może wpływać na głębokość snu i ułożenie dróg oddechowych. Dla rodzica najważniejsze są proste zasady:
Smoczek nie zastępuje zasad bezpiecznego snu. W łóżeczku nie powinny znajdować się sznurki, zawieszki, długie klipsy, maskotki ani luźne tekstylia.
U niektórych dzieci potrzeba ssania jest wyjątkowo duża. Niemowlę może zjeść pełny posiłek, mieć suchą pieluszkę, a mimo to nadal szukać piersi, wkładać dłonie do buzi lub być rozdrażnione. Nie zawsze oznacza to, że potrzebuje kolejnej porcji mleka.
W takich sytuacjach smoczek może przynieść ulgę. Pomaga niektórym dzieciom wyciszyć się w wózku, foteliku samochodowym czy podczas trudniejszych popołudni, gdy płacz nasila się bez wyraźnej przyczyny. Rodzice pytają czasem o smoczek przy kolce. Nie usunie on przyczyny kolki, ale sam odruch ssania może chwilowo uspokoić malucha.
Nie traktuj smoczka jak jedynego sposobu na płacz. Nadal ważne są bliskość, noszenie, kołysanie, spokojny spacer, otulenie odpowiednie do wieku dziecka oraz karmienie wtedy, gdy pojawiają się sygnały głodu.
Smoczek może być pomocny również przy krótkotrwałym bólu i stresie. Podczas pobrania krwi, szczepienia czy badania z nakłuciem pięty ssanie często zmniejsza widoczne napięcie dziecka i ułatwia mu szybkie uspokojenie się.
W placówkach medycznych personel może łączyć smoczek z innymi metodami łagodzenia bólu, na przykład karmieniem piersią, kontaktem „skóra do skóry” albo podaniem roztworu sacharozy zgodnie z procedurą medyczną. W domu nie należy jednak maczać smoczka w cukrze, syropie, dżemie ani miodzie. Miód jest niewskazany przed ukończeniem 12. miesiąca życia, ponieważ może zawierać przetrwalniki bakterii wywołujących botulizm niemowlęcy.
Pytanie: czy smoczki są złe? nie ma jednej odpowiedzi. Ryzyko zależy głównie od momentu wprowadzenia smoczka, częstotliwości używania i wieku dziecka.
Dla wielu mam największą obawą jest temat: smoczek a karmienie piersią. Część niemowląt bez problemu przechodzi od piersi do smoczka i odwrotnie. U innych zbyt wczesne podanie smoczka może utrudnić naukę prawidłowego ssania.
W pierwszych tygodniach dziecko uczy się efektywnego chwytania piersi, połykania pokarmu i komunikowania głodu. Organizm mamy buduje laktację przede wszystkim dzięki częstemu opróżnianiu piersi. Jeżeli smoczek regularnie opóźnia karmienie, liczba przystawień może być zbyt mała, a to bywa problematyczne zwłaszcza na początku.
Dlatego doradcy laktacyjni często sugerują, aby z wprowadzeniem smoczka poczekać, aż karmienie będzie przebiegało stabilnie, zwykle około 4.-6. tygodnia życia. Dobrymi sygnałami są:
Jeśli karmieniu towarzyszy ból, dziecko słabo przybiera na wadze, masz trudności z laktacją albo pojawiają się problemy z przystawianiem, skonsultuj się z pediatrą lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym przed podaniem smoczka.
Smoczek nie powinien służyć do wydłużania przerw między karmieniami, szczególnie u małego niemowlęcia. Noworodki zwykle jedzą 8-12 razy na dobę, a w okresach intensywnego rozwoju mogą domagać się piersi lub butelki jeszcze częściej.
Obserwuj dziecko, a nie wyłącznie zegarek. Wczesne oznaki głodu to między innymi kręcenie główką, otwieranie ust, mlaskanie, szukanie piersi, wkładanie rączek do buzi i odruch ssania. Płacz jest zazwyczaj późnym sygnałem. Jeśli maluch wyraźnie szuka jedzenia, najpierw zaproponuj karmienie, a nie smoczek.
Badania wskazują na związek między częstym używaniem smoczka a większą liczbą zapaleń ucha środkowego, zwłaszcza po ukończeniu 6. miesiąca życia. Dokładny mechanizm nie jest w pełni wyjaśniony, ale ssanie może wpływać na ciśnienie w uchu środkowym i sprzyjać zaleganiu płynu.
Nie oznacza to, że smoczek trzeba odstawić dokładnie w dniu ukończenia przez dziecko pół roku. Rozsądnie jest jednak zacząć ograniczać jego używanie w ciągu dnia i zostawiać go głównie na sen albo wyjątkowo trudne momenty.
Jeżeli dziecko ma nawracające infekcje uszu, zapytaj pediatrę, czy ograniczenie smoczka mogłoby być pomocne.
W niemowlęctwie smoczek zwykle nie powoduje problemów stomatologicznych. Temat smoczek a zgryz staje się istotniejszy wtedy, gdy dziecko korzysta z niego intensywnie przez kolejne lata, zwłaszcza po 2. roku życia.
Długotrwałe ssanie może wpływać na ustawienie zębów, sposób ich stykania się oraz rozwój podniebienia. Znaczenie ma zarówno czas, jak i częstotliwość. Co innego dziecko, które zasypia ze smoczkiem, a co innego maluch mający go w ustach przez większość dnia.
Dlatego warto zacząć planować łagodne ograniczanie smoczka na długo przed rozpoczęciem wieku przedszkolnego.
To nieprawda. Ryzyko trudności jest większe wtedy, gdy smoczek zostanie wprowadzony bardzo wcześnie, zanim karmienie piersią się ustabilizuje, albo gdy zastępuje potrzebne posiłki. Jeśli laktacja przebiega dobrze, samo używanie smoczka nie musi prowadzić do zakończenia karmienia piersią ani problemów z przystawianiem.
Liczy się odpowiedni moment i reagowanie na potrzeby dziecka.
Również nie. Przyzwyczajenie do smoczka bywa silne, ale jest przejściowe. Dzieci z czasem uczą się innych sposobów zasypiania, regulowania emocji i szukania ukojenia.
Dla wielu rodzin łatwiejsze jest stopniowe ograniczanie smoczka między 6. a 12. miesiącem życia niż nagłe odstawienie go u starszego malucha.
Nie. Smoczek jest narzędziem, a nie oceną rodzicielstwa. Możesz karmić na żądanie, nosić dziecko, odpowiadać na jego płacz z czułością i od czasu do czasu korzystać ze smoczka. Te działania się nie wykluczają.
Opieka nad niemowlęciem bywa wyczerpująca. Jeśli czysty, bezpiecznie używany smoczek pomaga przetrwać trudną podróż samochodem albo ułatwia zaśnięcie podczas drzemki, nie świadczy to o zaniedbaniu. To zwykłe szukanie rozwiązania, które odpowiada dziecku i rodzicom.
Jeśli zdecydujesz się na smoczek, kilka prostych reguł pomoże ograniczyć ryzyko i zachować jego zalety.
W przypadku dzieci karmionych piersią najlepiej poczekać, aż karmienie się ustabilizuje, zwykle do około 4.-6. tygodnia życia. Dzieci karmione mlekiem modyfikowanym mogą dostać smoczek wcześniej, ale również wtedy pierwszeństwo mają sygnały głodu.
Proponuj smoczek na drzemkę i noc, jeśli dziecko go chce. Gdy zaśnie i smoczek wypadnie, nie trzeba go wkładać z powrotem.
Stosuj podstawowe zasady:
Nie istnieje jedna idealna data na pożegnanie ze smoczkiem. Praktycznym celem jest jednak rozpoczęcie ograniczania jego używania między 6. a 12. miesiącem życia, gdy dziecko może stopniowo poznawać inne sposoby wyciszania się.
Na początek zostaw smoczek wyłącznie na drzemki i noc. Później wprowadź rytuały, które mogą go zastąpić: kołysankę, przytulenie, głaskanie po plecach lub wspólne oglądanie książeczki przed snem.
Warto dążyć do tego, by odstawić smoczek przed 2. rokiem życia. Zmniejsza to ryzyko zmian w zgryzie i zwykle ułatwia rozstanie z nawykiem. Spokojne, stopniowe działanie przeważnie sprawdza się lepiej niż nagłe odebranie smoczka i zamienienie całej sytuacji w walkę.
Smoczek nie jest ani cudownym rozwiązaniem, ani z definicji czymś szkodliwym. Używany we właściwym czasie, utrzymywany w czystości i odstawiany stopniowo może być małym, pomocnym wsparciem w pierwszych miesiącach życia dziecka.